
Nasi „Aniołowie” na drodze
Słownik języka polskiego podaje, że porządkowy to mężczyzna wyznaczony do pilnowania porządku. No dobrze, ale co to znaczy porządek? Czy porządkowi idą za pielgrzymami i sprzątają po nich? Czy dbają o czystość w samochodzie księdza Dyrektora? Oczywiście mogą, ale to nie dlatego zostali oni powołani do swojej służby. Wyobraźmy sobie grupę około 400 osób. Czy łatwo się takiej grupie samej zorganizować do wyjścia? Otóż nie. Tak duża grupa ludzi potrzebuje kogoś, kto podejmuje decyzje, kogoś kto nimi pokieruje lub ich zmobilizuje.
Pielgrzymi już za Wisłą
Niektórzy twierdzą, że nasza pielgrzymka to trzynaście niedziel pod rząd. Dlaczego? A dlatego, że co rano msza św., później proszony obiad i wreszcie dłuuuugi spacer. I coś w tym jest… Wczorajszy dzień nie należał do łatwych, ale do najdłuższych w kilometry na pewno. „Daleko jeszcze?”, pytali ci, którzy na pielgrzymce są po raz pierwszy. GSP i porządkowi grupowi cierpliwie odpowiadali, że jeszcze tylko zakręt w prawo i będzie nocleg. Ile takich zakrętów w prawo było, chyba nikt poza księdzem Dyrektorem Michałem i ks. Arturem z GSP, nikt nie wie.
"Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada"
Słowa piosenki Mietka Szcześniaka oddają klimat dzisiejszego dnia, który zaczął się bardzo wcześnie – grupa ziemi biłgorajskiej, czyli bł. Jerzy, wyruszyła z miejsca noclegowego o godz. 4:30, gdy pierwsze promienie słońca niemrawo przedzierały się przez zaspane jeszcze chmury. Towarzyszył im radosny śpiew ptaków budzących się o wschodzie słońca, a on zastał nas gdy już byliśmy w drodze na mszę św. Dziś poligon, przez niektórych pielgrzymów uważany za najtrudniejszy etap na pielgrzymce. Długi odcinek idzie się polami i lasami, to dość duży wysiłek fizyczny.
Na pielgrzymce fajnie jest
Zagubieni na bezdrożach własnych pomysłów, zmęczeni wielokrotnie podejmowanym wysiłkiem, zrezygnowani pośród ciemności, pozbawieni odpowiedniej mapy nie mielibyśmy szans dotrzeć do celu. Na szczęście, nie jesteśmy sami. Mamy Matkę, która wesprze nas swoją siłą. Idziemy za Przewodniczką, która zna Drogę. Przyświeca nam Gwiazda, której światło jest silniejsze niż mrok naszego serca.
Panie Boże moje słonko... Pobłogosław te jedzonko!
Za nami trzeci dzień pielgrzymowania. Nasi drodzy pątnicy są w bardzo dobrej kondycji, pełni nadziei i radości ze zbliżającego się spotkania z Jasnogórską Królową. Pyszny obiad przygotowany przez mieszkańców Soli i Bidaczowa, wzmocnił i dodał sił pielgrzymom do dalszej drogi. Dziś przeżywamy pierwszy czwartek miesiąca oraz wspomnienie Jana Marii Vianneya - patrona proboszczów, dlatego przez cały pielgrzymi dzień modliliśmy się za kapłanów, a także o nowe powołania do służby Kościołowi.
Sakramenty - źródłem Bożego Miłosierdzia
3 sierpnia 2016. To już drugi dzień pielgrzymki. A przecież przed chwilą wychodziliśmy ze swoich domów by wyruszyć na pielgrzymkowy szlak, a już kolejny dzień za nami. Jeszcze 11 dni i zawitamy u Jasnogórskiej Matki, by zanieść jej swoje intencje, prośby, błagania, podziękowania. Modlitewnym i rozważanym tematem dnia były sakramenty- jako źródło Bożego Miłosierdzia. Pątnicy przez cały dzisiejszy dzień pamiętali o modlitwie za swoje rodziny, bliskich i przyjaciół. Wypraszali również miłosierdzie dla tych, którzy z różnych względów nie mogli wybrać się na pątniczy szlak.
Ważne ogłoszenie
Msza święta na rozpoczęcie 3 dnia pielgrzymowania dla Grupy Św. Tomasza, Św. Wojciecha i wyruszającej Grupy Bł. Jerzego będzie sprawowana o godz. 8.00 w Sanktuarium Św. Marii-MAgdaleny w Biłgoraju.
Już po raz 34.
2 sierpnia 2016 r. Godzina 9:00. Rozpoczynamy. Rozpoczynamy Mszą Świętą w Katedrze zamojskiej, pod przewodnictwem bp Mariusza Leszczyńskiego, wyjście XXXIV Pieszej Pielgrzymki Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej na Jasną Górę. Błogosławieni miłosierni. Takie hasło towarzyszy nam w tym roku. Patrząc na pełnych energii i radości pielgrzymów, nie trudno się domyśleć, że od dawna czekali na ten sierpniowy, wyjątkowy czas. Dlaczego wyjątkowy? Ponieważ są to niesamowite rekolekcje w drodze, ale nie tylko, bo przecież jest to świetna okazja do zawarcia nowych znajomości, przyjaźni, poczucia się wartościowym i kochanym... Jeszcze tylko 12 dni dzieli nas od spotkania z Jasnogórską Matką. Jutro kolejny etap.









