Maryja najlepszy przewodnik
Kolejny dzień naszych rekolekcji w drodze, wspólnego pielgrzymowania, wspólnego bycia w domu, czy raczej budowania domu w drodze do Matki. Brzmi niewiarygodnie? Nie, to najbardziej stabilna konstrukcja domu na skale, którą jest Chrystus. On i Jego Matka zaprosili nas na tę sierpniową wędrówkę w „upale i znoju". Wczoraj wieczorem, pełni bożego entuzjazmu i dziecięcej radości dotarliśmy do Jędrzejowa. Bóg był dla nas łaskawy, gdyż pozwolił słońcu, a tym samym i nam, odpocząć. Nie to, żebyśmy się skarżyli, ale wczoraj zostaliśmy nareszcie pokropieni sierpniowym deszczem, który spadł na nas kilka kilometrów przed Jędrzejowem. Wiatr, który mu towarzyszył, był jak namacalny znak obecności Ducha Świętego wśród nas.




W tym roku na pielgrzymim szlaku towarzyszą nam repliki Symboli Światowych Dni Młodzieży – Krzyż Roku Świętego i ikona Matki Bożej Wybawicielki Ludu Rzymskiego ( Salus Populi Romani ). Tak jak w czasie obchodów ŚDM, są one obecne w miejscu najważniejszych wydarzeń, tak są obecne wśród nas podczas tegorocznych rekolekcji w drodze na Jasną Górę i pielgrzymują z nami po naszej Ojczyźnie.
Dzisiejszy dzień można nazwać krótko – nieznośny upał. Słoneczko daje nam dziś nieźle popalić. Ale pielgrzym to człowiek wytrwały i „twardy", któremu nie są straszne trudy sierpniowej wędrówki. Na pielgrzymim szlaku nawet kilka kilometrów wystarczy, aby wyzbyć się wygórowanego mniemania o sobie. Wystarczy kilka zimnych poranków, na naszej pielgrzymce jakoś do tej pory ich nie ma, aby szybko ostygł zapał. Nasz, na szczęście jeszcze nie ostygł, a wręcz przeciwnie, jest wciąż podgrzewany przez wysokie temperatury.